O NAS
W miejscu kultowym na ulicy Mazowieckiej, tam gdzie przez ostatnich parę lat mieścił się klub Labo, powstaje MONO BAR. Mono Bar zapewni muzyczną ucztę z wieloma atrakcjami. W weekendy MONO „zagra” dla swoich gości muzykę klubową, która będzie przeplatać się od kosmicznego italo, przez erotyczne disco, czy oldskulowy funk do wszechobecnego house’u we wszystkich jego odmianach. Artyści, którzy pojawią się na scenie Mono Baru to elita DJ’ska (warszawska, polska i zagraniczna). Mono Bar skupi wokół siebie producentów czy wyjątkowe postaci świata klubowego, promotorów dobrego stylu i współczesnej muzyki elektronicznej.
WYSTRÓJ
Wystrój Mono Baru nawiązuje w stylistyce do przełomu lat
sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Obłe kształty, wszelkie odmiany zieleni, kontrastujące z pomarańczami i brązami, ciekawe wzory, stylistyka trochę jak z filmu „Catch me if you can”, gdzie akcenty lotnicze mówią nam, że w MONO odbywa się muzyczną podróż wszechczasów. Odlotowa zabawa zupełnie innego wymiaru, będzie nieustającą ewolucją muzyczną i stylistyczną dla ludzi bardziej wrażliwych estetycznie, pragnących nowych doznań.
KLIMAT
Mono jest miejscem kulturalnym, gdzie poza nihilistycznym,
pełnym ferworu i szaleństwa weekendem znajdują się koncerty, które na stałe
wpisały się w kalendarz klubu. Poza nimi w ciągu dnia funkcjonuje kawiarnia ze
specjalnymi warsztatami komputerowymi dla plastyków, ale nie tylko. Są tu także
wydarzenia para teatralne, które są połączeniem spektaklu z koncertem oraz w niedalekiej przyszłości warsztaty aktorskie. Mono Bar w Mono napewno skłoni
wszystkie „ćmy barowe” do zweryfikowania swojej opinii, karta drinków jest pełna
rumieńców, a to z powodu wysublimowanych gustów jej twórców. Jednym słowem MONO BAR tworzy nową jakość, która przedstawia najwyższy poziom estetyczny, Koncertowy i Klubowy. Kalendarz wydarzeń artystycznych klubu jest ucztą dla wytrawnych słuchaczy oraz ludzi otwartych na muzykę duszą i ciałem. Pokazujemy nowe oblicze, starego dobrego stylu, a wszystko to dla ludzi, którzy są inspiracją naszych poczynań w produkcji wydarzeń kulturalnych.
KOMENTARZE: