Promo

news_prev news_pause news_next
  • ERROR 1
English
Maszynownia

Jesteśmy nowym miejscem na mapie Warszawy utrzymanym w duchu tradycyjnych brzmień rocka we wszystkich jego odmianach. Lokal posiada 3 poziomy. Parter i antresola stanowią cafe bar, gdzie można smacznie zjeść, napić się dobrej kawy, skorzystać z efektownego cocktail baru a wszystko przy mocnych rockowych brzmieniach. W kameralnej piwnicy znajduje się sala koncertowa z barem i dj’ką oraz dwa mniejsze pomieszczenia ze stolikami.

Rock to nasza tradycja a nasza tradycja to my ! Wkrótce koncerty lokalnych zespołów o których jeszcze przeczytasz.

Wejdź, zrelaksuj się i baw całą noc z przyjaciółmi, nigdy nie wiesz kogo możesz tu spotkać kiedy będziesz rozkoszował się smakiem zimnego piwa lub twojego ulubionego drinka, czy też potrawami naszej świetnej kuchni. Chcielibyśmy być dostępni dla wszystkich, którzy potrafią docenić oryginalność, dobry smak i wysokie standardy.

Galeria wnętrz
Kontakt i lokalizacja
Maszynownia
Lokalizacja: ul. Chłodna 34
Telefon: (0602) 404 947, (22) 403 43 27
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ LUB OPINIĘ:
Pseudonim:

KOMENTARZE:

O ile wiem Capitol to nie knajpa,wiec jak masz zamiar pic piwo to idz do baru!!!!
xxxxx
2010-03-07 21:34:27
chello089077212035.chello.pl
Klub moze i ma mily wystroj ,ale obsluga beznadziejna. Jakies takie niemile napiecie w powietrzu sie w wyczuwa (z perspektywy klienta pisze). Piwo bylo OK, jedzenie w sredniej klasie stanow srednich :) Ponizsze opinie o czyms swiadcza, wiec wybor knajpy do przemyslenia.
tytus
2010-03-07 16:07:32
77-254-233-235.adsl.inetia.pl
Zachowanie Pantheonu uważam za niestosowne, bezpodstawne oraz nieuczciwe. Ton oraz treść ich wypowiedzi, pozwala jednoznacznie stwierdzić o poziomie ich kultury i wysokiego mniemania o sobie. Żaden klub/pub nie będzie miał najmniejszej ochoty współpracować z osobami o takim podejściu. Domyślam się, że po umieszczeniu mojej wypowiedzi odpowiedzą zarzutami w moją stronę bądź po raz kolejny wielce się oburzą i napiszą kolejny post, który ani nie jest spójny, ani logiczny, ani konstruktywny ani tym bardziej nie jest dojrzały. Jeśli to był wasz pierwszy koncert należało wykazać się większą inicjatywą i zaangażowaniem, oczernianie właściciela klubu, pracowników, którzy wykazali się dobrą wolą i uprzejmością świadczy na waszą niekorzyść a nie na niekorzyść klubu , który mimo waszego usilnego odradzania cieszy się dobrą renomą.
F.
2010-03-05 22:30:10
85-222-57-83.home.aster.pl
Witam, 1. "Klub" uprawia kiepski "marketing szemrany", pisze pochwalne posty z tego samego IP w krotkim odstepie czasu. Widac nawet na tym polu leżą. 2. Naszą publikę może ocenić tylko ktoś, kto tam faktycznie był. Mówię o sytuacji w trakcie koncertu - kto tam urzęduje przed i po wystepie to już nie nasza sprawa. Dysponujemy nagraniem video z występu i żadnych pijanych dwudziestolatków przewracających stoły na nim nie widać. Więc kolejne kłamstwo ze strony klubu:). Jakimi dowodami dysponuje "pani Ewa" (tak naprawde wlasciciel tego przybytku, a nie zaden klient...)? 3. Zespół HangOverDrive sam miał ciekawą publikę, bo wzmacniacz na który "wpadł jakiś koleś" nadaje się do generalnego remontu. 4. Sama sytuacja z salą prób (tu mała prywata): uszkodziliście sobie blachę i próbowaliście wyłudzić pieniądze ("może 300 zł..nie? no to 200..no to 100" tak wyglądała rozmowa). Notorycznie gineły wam kable i inne akcesoria, o co bylismy oskarżani my - kable po jakimś czasie magicznie się odnajdowały). Jakie wy koncerty graliscie, skoro to sa dla was dobre warunki? To,ze nasz skład grał 1szy koncert, nie znaczy że muzycy są debiutantami, a to chyba próbujecie insynuować. Po co zabieracie głos w nie w swojej sprawie? Przecież złoto na czarnym widać, że rewelacyjnie skumplowaliście się z właścicielem Maszynowni i mamy nadzieję, że czytający te słowa to widzą. zespół Pantheon
Pantheon
2010-03-04 13:48:46
1-bem-11.acn.waw.pl
Witam, W imieniu zespołu HangOverDrive, zamieszczam naszą odpowiedź na post zespołu Pantheon. 27 lutego w "Maszynowni" odbył się koncert HangOverDrive. Przed koncertem uzgodniliśmy z Klubem szczegóły organizacji: dostaliśmy nieodpłatnie 8 plakatów promujących to wydarzenie; wydrukowaliśmy i dostarczyliśmy bilety, a "Maszynownia" zajęła się ich dystrybucją. Podczas koncertu obsługa była bardzo pomocna i doskonale poradziła sobie z przyjęciem setki gości. Przez cały czas trwania koncertu można było kupić piwo za 5 zł. Nie był to nasz pierwszy koncert i z pełnym przekonaniem możemy powiedzieć, że nigdzie nie zaproponowano nam tak dogodnych warunków. Jesteśmy zadowoleni ze współpracy z Klubem, spotkaliśmy się też z dobrymi opiniami na temat "Maszynowni" ze strony gości. Potwierdzamy, że z zespołem Pantheon współpracuje się ciężko, zarówno ze względów charakterologicznych jak i organizacyjnych (wynajmowaliśmy wspólnie salę prób). O ich koncercie w "Maszynowni", jakoby "z naszego polecenia" dowiedzieliśmy się przypadkiem od managera Klubu. Podsumowując, polecamy "Maszynownię" wszystkim zespołom, które chcą zorganizować koncert z prawdziwego zdarzenia w lokalu z miłą i profesjonalną obsługą. Z poważaniem, Natalia HangOverDrive
HangOverDrive
2010-03-04 00:11:08
chello089079142187.chello.pl
Krótko o Maszynowni: dobre piwo i jedzenie, fajna muzyka, przyjemny wystrój, miła obsługa, ładne kelnerki:D Jak dla mnie w 100% wystarczy:D
Ralv
2010-03-03 15:20:13
aase179.neoplus.adsl.tpnet.pl
Kliencie Maszynowni: jak wyobrażasz sobie rozcieńczanie browaru w hermetycnie zamkniętej beczce? Nie cham tylko odpowiedzialny człowiek na swoim miejscu. Klienci są w agencjach toważyskich a w Maszynowni są goście... Nigdy nie spotkałam się tam z brakiem szacunku czy "agresywną w sposób psychopatyczny reakcją człowieka o kamiennym wyrazie twarzy"(dobre;)), wręcz przeciwnie... Cieszę się, że będziecie omijać to miejsce...
Just
2010-03-03 12:13:49
abas241.neoplus.adsl.tpnet.pl
Tak się składa, że byłam w dniu koncertu w Maszynowni i widziałam co tam się działo: "publika" była bandą nawalonych 20toparolatków potykających się o stoły i własne nogi, pijących piwka potajemnie z plecaków... Aż przykro było patrzeć... Kilka słów do zespołu: to co napisaliście to żenada: zdecydujcie się czy graliście dla kasy czy dobrej zabawy: i pomyślcie nad lepszą organizacją bo jeżeli nie ustaliliście wcześniej warunków (chociażby zapłaty) to po co się kompromitujecie? I kilka słów do Maszynowni: organizując koncerty zapraszajcie dorosłych ludzi do współpracy, Ci potrafią się zachować;) PS.Dzięki za koncert Hang Over Drive! Było rewelacyjnie, czekam na kolejne soboty;) Pozdrawiam
Ewa
2010-03-03 12:00:19
abas241.neoplus.adsl.tpnet.pl
Rozcięczany browar, cham za barem, brak szacunku do klienta. Szczerze odradzam to miejsce.
Klient Maszynowni
2010-03-02 22:03:50
chello084010195169.chello.pl
Potwierdzam poniższy komentarz, moi znajomi zostali potraktowani w sposób skandaliczny.
Jan
2010-02-22 00:19:02
118-bi1-10.acn.waw.pl
Witamy, 13 lutego 2010 graliśmy koncert w barze „MASZYNOWNIA” (ul Chłodna 34, Warszawa). Chcielibyśmy szczerze ODRADZIĆ wszystkim zespołom kontakty z tym miejscem i jego szefostwem/ managerem. Oto krótki opis całego zdarzenia. Umówiliśmy się na zagranie koncertu, pieniądze mieliśmy otrzymać „za bilety”. Na stronie www tegoż przybytku napisano wyraźnie „Bilet 5 zł + piwo free”. Niczego nie przeczuwając stawiamy się o umówionej godzinie w klubie i rozstawiamy sprzęt , gdy nagle pan (właściciel? Tamtejszy guru?) radośnie pyta czy mamy wydrukowane bilety i kogo stawiamy na bramce. Lekko nas to zszokowało, bo żadnych ustaleń tego typu nie było i wydaje nam się logiczne, że takimi sprawami zajmuje się organizator (tym bardziej, że na stronie umieścił informację, iż piwo z biletem jest za darmo – to jak sobie wybrażał jego dystrybucje przez nas?). W każdym razie sprawa biletowania nie została wyjaśniona, a że czas naglił i publika napływała, zaczęliśmy grać – głupio było się w takim momencie wycofać. Nadmienić należy, że zapytany o darmowe piwo dla zespołu pan też raczył spytać „a jak było ustalane?”, tak jakby takie sprawy były ustalane na piśmie – a wiecie jak zazwyczaj jest z „piwkami” dla zespołu – są rzeczą naturalną. Koniec końców zagraliśmy dwugodzinny koncert dla publiki, którą w 80 % sami przyprowadziliśmy. Około 30 – 35 osób to ludzie zaproszeni przez nas, którzy oczywiście nie żałowali pieniędzy w barze. Budżet przybytku dobrze na tym wyszedł. Problem pojawił się w momencie, gdy po koncercie podeszliśmy do Wielkiego Szefa, który stał akurat za barem i nalewał piwo (swoją drogą rozwodnione okrutnie) . Wymyśliliśmy sobie bowiem, we własnej naiwności, że skoro sprawa z biletami była nieporozumieniem, to może jednak dogadamy się i podaruje nam skromną kwotę choćby na koszty transportu (nadmienić trzeba, że sprzętu zwieźliśmy naprawdę sporo, gdyż klub nie posiada żadnego sprzętu nagłośnieniowego dla zespołów rockowych, nie wspominając o jakiejkolwiek scenie i dobrej akustyce). I tu zaczęły się dziać ciekawe rzeczy. Pan Wielki Manager, mimo przedstawienia faktów, że jednak zagraliśmy naprawdę dobry, świetnie przyjęty przez publiczność koncert, przyprowadziliśmy kilkadziesiąt osób do jego tancbudy i jesteśmy chętni zagrać kolejne koncerty (co pomnożyłoby jego zysk n-razy) stwierdził, że takie prośby to dziecinada, że jesteśmy niedojrzali, bo on wcale nie organizował tego koncertu, tylko użyczył sali, a tak naprawdę to my możemy grać dla idei (no to niech idea kupi i wozi sprzęt ;) i tym podobne mądrości ludowe. Taka nagła i agresywna reakcja (agresywna w sposób psychopatyczny, bo człowiek mówiąc te słowa miał cały czas kamienny wyraz twarzy) bardzo nas zdziwiła, bo przecież nic złego nie powiedzieliśmy. Ot, zasugerowaliśmy że fajnie by było jakby położył tą „stówkę” - on nie zbiednieje, a my nie będziemy mieli poczucia straty. Ale nie! Facet po prostu się zaperzył i stwierdził, że on nas żegna i naszych koncertów nie chce. Z założenia kulturalna wymiana zdań (którą powinien przeprowadzić z nami na osobności, a nie zza baru przy muzyce i klientach) przerodziła się niemal w pyskówkę, w której pan „manager” (26 lat i ego pozwalające nazwać się „bogiem tego miejsca) bił rekordy chamstwa i prostactwa, stawiając się jednocześnie za wzór („bo ja też czasem pracuje za darmo”). Obiecaliśmy zatem nigdy nie wracać i zamieścić informacje o tym zdarzeniu w Internecie. Mamy nadzieję, że zespoły szukające miejsc do koncertowania będą szerokim łukiem omijać klub „Maszynownia”. Jeśli dzięki temu wpisowi przynajmniej jeden zespoł zrezygnuje z pomysłu grania tam i nie przyprowadzi swoich znajomych, będziemy bardzo zadowoleni. Podkreślamy, tu nie chodzi o pieniądze (nie zakładaliśmy, że zarobimy kokosy – graliśmy w tym składzie pierwszy koncert i raczej chodziło nam o eksperyment i dobrą zabawę, ale także oczywiście pewne wynagrodzenie ze strony organizatora (choć z tej funkcji on sam się potem rakiem wycofał)).. Chodzi o chamstwo i sposób załatwiania spraw przez osobnika, który tam urzęduje. Naprawdę nic by go nie kosztowała rozmowa z nami i dojście do kompromisu. Zaperzył się jednak okrutnie, co najmniej tak jakbyśmy obrazili jego matkę – uwaga: tylko przez to, że ŚMIALIŚMY rozpocząć z nim rozmowę na ten temat. W skrócie, żenujące zachowanie, brak profesjonalizmu i MYŚLENIA ( 2 sekundy zajęłoby normalnemu człowiekowi pomyślenie o korzyściach jakie przyniesie zadowolony zespół i potencjalnych stratach jakie przyniesie zespół niezadowolony. Zadowolony vs. niezadowolony klient – to podstawy marketingu, więc jakim cudem ten człowiek prowadzi w ogóle jakikolwiek biznes? Kto go tam wpuścił?). W dwóch słowach – nie polecamy! Pozdrowienia, zespół Pantheon.
Pantheon
2010-02-16 12:31:57
1-bem-11.acn.waw.pl
Bardzo ciekawe miejsce, miła obsługa, polecam szczególnie club na urodziny, moje udały się na 120%
MadMaxis
2009-11-18 16:20:56
62-121-97-129.home.aster.pl
Miejsce nowe godne polecenia i dodania do mapy Warszawy! Przyjemne wnętrza pozwalają spędzić czas zarówno kameralnie jak i w większym gronie, miła atmosfera, świetna obsługa, bardzo dobre jedzenie i bajeczne drinki. Polecam;)
MiMi
2009-11-08 15:29:58
abaw115.neoplus.adsl.tpnet.pl